Kategorie
Najnowsze komentarze
Tagi

Ceremonia ślubu

Fotografowanie  ceremonii ślubu  to naprawdę niesamowite przeżycie. Charakter mojej pracy pozwala mi na to, by być najbliżej Młodych i widzieć ich niepokój, wzruszenie, radość i łzy, a często wszystkie te emocje z nimi dzielić. 😉 Chyba jako jedyny widzę tę gęsią skórkę na ramionach Panny Młodej, gdy stoi jeszcze w przedsionku kościoła, to lekkie podenerwowanie Pana Młodego, gdy czeka na początek ceremonii, później uśmiechy świadków i wzruszenie rodziców podczas przysięgi, drżenie rąk przy zakładaniu obrączek. No i ten oddech ulgi podczas radosnego wyjścia z kościoła! Od emocji jest taaaak gęsto, że nie sposób się im nie poddawać!

[divider size=”50px”]

[rev_slider alias=”ceremonia_slubu”][/rev_slider][divider size=”50px”]

Chcecie wiedzieć, co dzieje się za kulisami ceremonii ślubu?

 

 

 Wejście do kościoła

Lekkie podenerwowanie, wypatrywanie Pana Młodego albo rodziców, kilka głębokich oddechów. Już, czy jeszcze nie? Kiedy ruszamy?

Przede wszystkim trzeba zdecydować, czy Panna Młoda do ołtarza idzie wraz z narzeczonym, czy ze swoim tatą. Decyzja nie należy tylko do Młodej Pary – nie każdy ksiądz zgodzi się na drugie rozwiązanie. W polskiej tradycji symboliczne przekazanie ręki córki przyszłemu zięciowi odbywa się wcześniej: w trakcie błogosławieństwa w domu Panny Młodej. Poprowadzenie Panny Młodej do ołtarza przez jej ojca byłoby więc powtórzeniem tego obrzędu. Warto więc wcześniej porozmawiać o tej kwestii z księdzem i ustalić rozwiązanie, na jakim nam zależy.

Kiedy już jednak wszystko ustalone, rodzi się pytanie: kiedy zrobić ten pierwszy krok naprzód? Jeśli Państwo Młodzi do ołtarza idą wspólnie, powinni zaczekać w drzwiach kościoła, aż ksiądz przyjdzie ich powitać, uściśnie dłonie i uroczyście poprowadzi pod ołtarz.

Jeśli zaś Pannę Młodą do ołtarza prowadzi tata, powinni oni ruszyć wraz z pierwszymi dźwiękami muzyki, kiedy już wszyscy goście wstaną z ławek, a Pan Młody czeka na właściwym miejscu pod ołtarzem. Narzeczony wychodzi po swoją wybrankę mniej więcej do linii wyznaczonej przez pierwsze ławki dla gości (są to zwykle ławki rodziców), podaje dłoń ojcu Panny Młodej, a następnie ramię przyszłej żonie i prowadzi ją pod ołtarz. Wtedy następuje przywitanie z księdzem (uścisk dłoni), świadkowie w tym czasie zajmują swoje miejsca. Jeśli na ślubie obecne są druhny, przewodzą one procesji Panny Młodej i jej ojca, drużbowie zaś czekają wraz z Panem Młodym pod ołtarzem.

Mimo zdenerwowania warto odpuścić sobie bieg tempem sprintera i kościół przemierzyć majestatycznie i bez pośpiechu. Zaowocuje to serdecznymi spojrzeniami Waszych bliskich (w końcu każdy chce przyjrzeć się Pannie Młodej i dodać jej otuchy uśmiechem) i… pięknymi zdjęciami! Wasz fotograf będzie Wam wdzięczny.

Czytania i psalmy

Podczas każdej ceremonii następują dwa czytania i psalm. Warto zastanowić się, czy nie powierzyć ich bliskim nam osobom – siostrze, przyjacielowi, mamie, chrzestnemu, koleżance. Być może musieliście podjąć “dramatyczną” decyzję o tym, kto zostanie świadkową lub świadkiem, a macie kilkoro przyjaciół idealnie nadających się do tej roli. Na pewno będzie im bardzo miło, jeśli w zamian poprosicie ich o czynny udział w ceremonii. Wy także poczujecie, że macie wokół siebie serdecznych Wam ludzi i z pewnością będziecie cieplej wspominać ceremonię.

Czas kazania

Moi Drodzy, nie chcę Was strofować, ale proszę, nawet jeśli kazanie wydaje Wam się bardzo mało ciekawe, zachowajcie elegancką postawę ciała! Usiądźcie wyprostowani, ale naturalni, jeśli bardzo się stresujecie złapcie się za ręce lub dodajcie sobie otuchy spojrzeniem. Słuchajcie słów księdza, te słowa są dla Was.

Księdzu nie będzie łatwo do Was mówić, jeśli oboje zapatrzycie się na całe 20 minut w jeden róg kościoła, starajcie się więc utrzymywać z nim kontakt. Jestem przekonany, że nie raz się uśmiechniecie, a jeśli ksiądz zna Was od dzieciństwa, to na pewno nie omieszka o tym wspomnieć lub opowiedzieć jakiejś anegdoty, by trochę rozładować atmosferę.

Nie wódźcie też wzrokiem za mną. Podczas Waszego ślubu staram się być niewidzialny na ile tylko pozwala mu na to jego praca. Zapewniam Was, że Wasza naturalność, szczere spojrzenia będą prezentować się jeszcze ładniej niż najlepiej wyćwiczony uśmiech w stronę aparatu!

TO JUŻ? czyli przysięga

Tak, to już nadszedł ten moment! Panna Młoda proszona o zostawienie kwiatków u świadkowej lub na oparciu swojego klęcznika. Pan Młody proszony o spokój wewnętrzny.

To jedyny sakrament, którego szafarzami jesteście Wy sami. To nie ksiądz udziela Wam ślubu, ale Wy udzielacie go sobie wzajemnie, patrzcie więc na siebie, a nie na księdza, składając przysięgę, uśmiechnijcie się by pomóc tej drugiej osobie, bo może w głębi serca stresuje się bardziej niż na to wygląda.

Nie musicie mówić głośno, a Wasz głos nie musi brzmieć nad wyraz oficjalnie. To Wasza przysięga, Wasz ślub i Wasz najpiękniejszy dzień życia. Jesteście tu dla siebie, a wszyscy goście są tu dla Was. Możecie okazać swoją radość i swoje wzruszenie, możecie objąć się po powrocie na miejsca, możecie obejrzeć ukradkiem jak obrączki wyglądają na Waszych dłoniach. To naprawdę niepowtarzalne minuty, które prawdopodobnie nigdy się nie powtórzą, celebrujcie więc ten moment.

W tym miejscu muszę powiedzieć o jeszcze jednej, ogromnie ważnej rzeczy. Wielokrotnie zdarza się, że podczas składania przysięgi i nakładania obrączek, goście obstępują parę i księdza, by z odległości 1-2 metrów wykonać dla siebie serię kilkunastu zdjęć przysięgającej sobie pary, otrzymując w efekcie pakiet niedoświetlonych i nieostrych ujęć, na których para nie prezentuje się zbyt efektownie, uniemożliwiając mi jednocześnie wykonanie dokumentacji, na którą Państwo Młodzi liczą. W trakcie gdy aparaty kompaktowe gości przez kilkanaście sekund usiłują ustawić w ciemnym kościele ostrość, Wasz fotograf musi czekać, by wykonać dla Was profesjonalne zdjęcia, które przecież będziecie trzymać w rodzinnym albumie, pokazywać znajomym i oglądać przez lata. Nie wspomnę już o przepychankach pod ołtarzem, nieustannych błyskach kilkunastu fleszy lub dźwiękach wydawanych przez amatorskie aparaty na oznajmienie wykonania zdjęcia.

Jeśli chcecie uniknąć podobnych sytuacji, poproście gości o nie fotografowanie podczas ceremonii ślubu. By uczynić to taktownie, stosowną informację można umieścić na zaproszeniu lub poprosić księdza o taką uwagę przed rozpoczęciem ceremonii.

Znak pokoju

Warto pamiętać, że Państwo Młodzi, zanim jeszcze uścisną dłoń świadkom i swoim rodzicom, czekają na swoich miejscach, by ksiądz prowadzący ceremonię podszedł i jako pierwszy przekazał im znak pokoju lub zrobił to przez skinienie głowy. Dopiero potem Para przekazuje go sobie, a następnie świadkom i najbliższej rodzinie. Uprzedźcie więc rodziców, że to dla Was ważne, by w kościele zajęli miejsca w pierwszych ławkach.

Zakończenie ceremonii

Po zakończonej ceremonii i błogosławieństwie ksiądz podejdzie do Was, by złożyć Wam gratulacje i życzenia.Zanim jednak wyjdziecie z kościoła, uklęknijcie na chwilę, by Wasi goście zdążyli wyjść na zewnątrz i przygotować się do hucznego powitania Was ryżem, płatkami róż lub kolorowym confetti! To ważne, bo w przeciwnym wypadku, zagrają Wam “Mendelsona” na wyjście, zanim jeszcze Wasi bliscy zdążą ruszyć się z miejsc.

Ponieważ według polskiej tradycji to właśnie Para Młoda wychodzi z kościoła jako pierwsza, może się zdarzyć, że goście nie wykonają pierwszego kroku. Warto więc kilka dni przed ślubem poprosić świadków i rodziców (to właśnie oni cieszą się największym poważaniem w dniu Waszego ślubu), by dali dobry przykład i jako pierwsi udali się na zewnątrz, zapraszając do wyjścia gości i wręczając im torebki z ryżem lub strzelające tuby. Takie akcesoria w trakcie ceremonii przechowa dla nich paczka Waszych najbliższych przyjaciół, by rodzice i świadkowie nie musieli martwić się ich ukryciem podczas ceremonii.

Jeśli w parafii, w której bierzecie ślub, nie zezwala się na obrzucanie Młodej Pary ryżem, nic straconego! Bańki mydlane to także fantastyczne rozwiązanie. 🙂

Formalności

Nikt nie lubi biurokracji, ale i w tym przypadku istnieją oczywiście pewne formalności, które muszą zostać przez Was dopełnione w związku z wejściem w związek małżeński. Jeśli zdecydowaliście się ślub konkordatowy, będziecie musieli wybrać którąś z trzech możliwości:

1. Podpisanie wszystkich dokumentów w trakcie wizyty w kościele przed dniem ślubu

2. Pozostawienie dokumentów do podpisu w kancelarii w dniu ślubu, tuż przed ceremonią (w tym przypadku musicie pamiętać o dowodzie osobistym i zjawić się w kościele ze stosownym wyprzedzeniem)

3. Dopełnienie wszystkich formalności wcześniej, ale pozostawienie ostatniego dokumentu do uroczystego podpisania w trakcie ceremonii ślubu (po przysiędze, przed błogosławieństwem), na oczach wszystkich gości.

Zdecydujcie sami, który ze sposobów będzie dla Was najwygodniejszy.

Na koniec chciałam powiedzieć Wam, że wszystko, co przeczytaliście wyżej to jedynie moje osobiste obserwacje, które mogą wydać Wam się słuszne lub nie. Pamiętajcie, że to Wasza ceremonia i Wy sami musicie zdecydować, co dla Was najlepsze! 🙂

Tomasz Pięta © fotostudio77.eu
Wszystkie teksty zamieszczone na stronie są tekstami autorskimi.
Ich kopiowanie, modyfikowanie i publikowanie w jakiejkolwiek formie jest zabronione.